19 czerwca 2016

288. Keep calm...

Mój pierwszy art journal doczekał się w końcu okładki :)
Jest moc...kontrastu i soczystych barw ;
Zmagań z mediami DecoArt ciąg dalszy...
dla Decoratorium :)

2 komentarze:

Letike pisze...

Oj, cudo. Zachwyca intensywnością kolorów. Naprawdę jest moc, nic tylko w nim tworzyć!

Papierowy Skrawek pisze...

Cudowna jest ta okładka. Nie mogę się na nią napatrzeć :-)